Niedawno wprowadziłam się do okazałej rezydencji z dwóch powodów:
a).To doskonałe miejsce dla rozwijanie moich ambicji i poznania ludzi, którzy odnieśli sukces
b). grzech by odmówić
Rozglądając się już chyba po raz setny po wielkim marmurowym holu postanowiłam wejść po schodach na coś w rodzaju półpiętra, arkady. Z tamtego miejsca miałam doskonały widok na wchodzącą osobę, czyli dziewczynę z długimi włosami nieśmiało przekraczającą próg.
Najpierw pomyślałam o osobie tu zaproszonej z przyczyn rozrywkowych lecz moją tezę rozproszył fakt, że ta osoba ściskała futerał z laptopem.
Moment... Technik! To takie oczywiste.
Foster szukał dobrego informatyka, a ona zapewne miała dobrą renomę.
Pora ją przywitać. Podeszłam do niej z delikatnym, subtelnym uśmiechem:
-Witaj, w czymś Ci pomóc?
<Annie, teraz ty>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz