- Aaaaa... Czyli to ta typa była cały czas w środku. - Stwierdziłam.
- Annie nie pomagasz mi tak. Bierz walizkę i chodź. - Szarpnęła się Ester.
- No spoko... - Wzięłam walizkę i chciałam dalej ruszyć, ale Foster nas zatrzymał.
- Lili była w środku? Miała przyjechać dopiero za pół godziny, więc ją chyba pomyliliście. - Odpowiedział zmieszany Alois.
- Co kolejna? Japierdziele, że one są takie głupie. Annie ostatni raz mówię. Chodź, bo zaraz cię tutaj zostawię. - Wkurzyła się.
Spakowałam jej walizki do samochodu. Nie wiem gdzie się wybierała. Stwierdziłam, że chyba jedziemy w odwrotne strony. Zdziwiona pożegnała mnie mówiąc, że będziemy ze sobą w kontakcie. Ruszyłam w przeciwną stronę, ale jak to bywa w Anglii to zaczął padać deszcz! tak znowu, ale wiesz taki mamy kilmat of course
Przebywając póki co w hotelu i szukając sobie pracy w pewnym momencie zaczął dzwonić mój telefon, jednak zanim wygramoliłam się z kanapy i podeszłam do kuchni to sygnał skończył się. Spojrzałam na rejestr, lecz numer prywatny? Wykręciłam numer do Ester, bo kto inny miał do mnie zadzwonić.
- Hej Ester dzwoniłaś? No wiesz z numeru prywatnego, bo takowy dzwonił do mnie chwilę temu.
<Ester?>
- Annie nie pomagasz mi tak. Bierz walizkę i chodź. - Szarpnęła się Ester.
- No spoko... - Wzięłam walizkę i chciałam dalej ruszyć, ale Foster nas zatrzymał.
- Lili była w środku? Miała przyjechać dopiero za pół godziny, więc ją chyba pomyliliście. - Odpowiedział zmieszany Alois.
- Co kolejna? Japierdziele, że one są takie głupie. Annie ostatni raz mówię. Chodź, bo zaraz cię tutaj zostawię. - Wkurzyła się.
Spakowałam jej walizki do samochodu. Nie wiem gdzie się wybierała. Stwierdziłam, że chyba jedziemy w odwrotne strony. Zdziwiona pożegnała mnie mówiąc, że będziemy ze sobą w kontakcie. Ruszyłam w przeciwną stronę, ale jak to bywa w Anglii to zaczął padać deszcz! tak znowu, ale wiesz taki mamy kilmat of course
Przebywając póki co w hotelu i szukając sobie pracy w pewnym momencie zaczął dzwonić mój telefon, jednak zanim wygramoliłam się z kanapy i podeszłam do kuchni to sygnał skończył się. Spojrzałam na rejestr, lecz numer prywatny? Wykręciłam numer do Ester, bo kto inny miał do mnie zadzwonić.
- Hej Ester dzwoniłaś? No wiesz z numeru prywatnego, bo takowy dzwonił do mnie chwilę temu.
<Ester?>