poniedziałek, 6 czerwca 2016

Ester cd Annie

No i ostatnia walizka. Po spojrzeniu na zegarek uświadomiłam sobie, że to i tak jak na mnie całkiem niezły czas- 22 minuty. Tylko 22 minuty. Rozejrzałam się po raz ostatni po pokoju i przypomniałam sobie dosłownie tysiące rzeczy, tą dziurę za obrazem, dlaczego fototapeta jest odrapana w paru miejscach i przede wszystkim mój wzrok utkwił na ścianie ze zdjęciami. Eh, było ich pełno, a ja nie miałam czasu ściągać tych zlepków wspomnień. Moment. Ester, halo, ziemia. Masz zejść na dół, Fapian czeka. Właśnie uświadomiłam sobie, że mam problem. Nie dam rady zabrać tych czterech walizek i sześciu kartonów z butami sama do samochodu.
-Annie, leniwy ćwoku. Przyda mi się Twoja pomoc.

<Anke?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz