piątek, 17 lipca 2015

Alois cd Annie

Szczerze mówiąc nie byłem zaskoczony obecnością "panny" Annie pod drzwiami, dlatego wpadłem na pomysł by "sprzedać" jej tanią sensację niby kłótni. Namówiłem pozostałych abyśmy odegrali scenkę i wystraszyli ją- dla zabawy. Jedynie niechętny był Carter, ale każdego da się przekonać, prawda? Owszem.
Usłyszeliśmy podczas naszego teatrzyku głos kogoś, kogo z początku nie poznałem, lecz, gdy całkowicie dotarł do mnie delikatny i irytujący głos- rozpoznałem i jego właściciela. Bez zbędnych uprzedzeń wciągnęliśmy obu do pokoju, rozstawiliśmy po kątach. Chłopak leżał na ziemi przy oknie, zaś dziewczyna została rzucona na łóżko.
Connor z Victor'em siedzieli na przeciwko siebie w fotelach, ja zaś oparłem się o drzwi.
-Co przyniesie wam podsłuchiwanie rozmów ludzi popijających herbatkę po przyjacielsku? -spytałem się niby przyjaźnie -Lenny? Tak się nazywasz? Jak mamy postąpić? Co uważasz w tej chwili za rozsądne? Powinniśmy was wypuścić, czy też ukarać? Hmmm?

<Lenny?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz