piątek, 17 lipca 2015

Annie cd. Ester

Alois podszedł do mnie z ironicznym uśmiechem. Widać było, że znowu namieszał Ester i reszcie. Jednak dla mnie to nie znaczyło aż tak bardzo.
 - No i co teraz zrobisz? Nie opłacało się podsłuchiwać. - Uśmiechnął się Foster.
 - Spokojnie już ci to z mojej strony nic nie grozi. Ale jeśli kiedykolwiek zabraknie ci chociaż jednego elementu układanki to żałuj to czego zrobiłeś... - Powiedziałam.
Wiedziałam, że Foster uzna to za śmieszne, ale wiem czasami co jest odpowiednie. Szybko, gdy Ester nie było w pokoju spakowałam się częściowo i wyszłam z pokoju. Telefon zostawiłam na miejscu, żeby nikt nie wydzwaniał, a jeśli już chce to niech się troszkę postara. Po cichu zeszłam po schodach, ale po korytarzu krzątał się Ethan.
 - Wyjeżdżasz? - Chłopak był zaskoczony.
 - Tak wyjeżdżam na pewien czas. Ale nie masz prawa nikomu mówić. Proszę cię, bo pewna osoba może mnie szukać. - Po tych słowach przytuliłam chłopaka i odeszłam w stronę drzwi...

<Ethan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz