piątek, 17 lipca 2015

Ethan cd Annie

-Ale czemu? Co się do cholery w tym pokoju stało? -zapytałem
-Po prostu tak trzeba. -przestała mnie tulić, odeszła...
Postanowiłem się nie mieszać póki... nie zobaczyłem wkurzonego Maleństwa.
-Co się stało? -nie wiedzieć czemu, ta sytuacja mnie krępowała
-Co się stało?! Nie chcę widzieć tutaj żadnego aniołka, bo to się potem odbija na moich relacjach z innymi...  -była naprawdę wkurzona
-Z kim? -zapytałem mniej pewny siebie
-Connor, Carter... Alois nienawidzą takich jak wy, macie swoje miejsce na ziemi, a ono nie jest tutaj. Rozumiemy się? Wracajcie stamtąd skąd przybyliście. Teraz! Już! -wykrzyczała
Uświadomiłem sobie, że przy kotarze, za plecami tej drobnej istotki stał nasz czarny, ulubiony charakter- Foster. Szczerzył ząbki, widocznie był zadowolony z postawy, którą prezentowała dziewczyna. Wolno do niej podszedł i... nie wierzę!

<Maleństwo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz