Nie spodziewałem się tak wesołego dnia... Annie groziła Lenny'emu i mimo wcześniejszych akcji nabrałem do niej trochę przekonania. Nie zareagowałbym w tej akcji, gdyby nie... Estera. Nie chcę jej narażać na aż takie nerwy, bo wiem, że ona to bardzo przeżywa. Trzeba dać jej odpocząć i może nawet mam pomysł.
Ale teraz nie o tym. Złapałem dziewczynę i zszokowanego aniołka i wciągnęłam do pomieszczenia:
-Co to ma być? -starałem się być poważny, ukrywałem rozbawienie
<Annie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz