niedziela, 1 marca 2015

Rat- wszystkich mam powoli dość

Otrzymałam dość miłe powitanie ze strony małej blondynki... zapewne do końca nie rozgarniętej. Przybyłam tu na zaproszenia Aloisa, ponieważ pisaliśmy już szmat czasu. Jest on dla mnie kimś wyjątkowym, chyba go lubię, lubię.
Po tym dość nie miłym spotkaniu zaprowadził mnie do pokoju na trzecim piętrze.
Usiadł na łóżku- usiadłam przy nim. Ułożyłam mu głowę na ramieniu. Przeczesał mi palcami włosy i oznajmił, że musi już iść.
Późnym południem spóźniłam się na kolację jednakże nikt nie robił mi wyrzutów i było nawet zabawnie.
Po kolacji poszłam do siebie, noc mi mile upłynęła.
Tego ranka spotkałam się z Aloisem, nie miał humoru...
-Coś się stało Itasiu?

<Itaś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz