Ester odpisała chyba na szybko. No pech. Dam już jej spokój. W sumie to Alois raz mnie wkurza raz nie, ale teraz mnie wkurzył. Wyjechali bez słowa, ale częściowo rozumiem ich wybór. Późnym wieczorem zeszłam na kolację, ale tam zauważyłam Lenny'ego. Chyba zasnął nad jakąś kartką, ale nie starałam się go obudzić. Oczywiście obudził się kiedy wyciągałam z lodówki coś do jedzenia. Stał za mną i objął mnie, ale nie wiem czy to dobrze...
- Lenny?
- Hm? Przejmujesz się Rat? To nic takiego.
- Oszukujesz mnie i naszą przyjaźń.
- Czyli my jesteśmy przyjaciółmi?
- No tak? - Zdziwiłam się.
- A kto tu jest zauroczony od trzech lat? - Zapytał Lenny.
Zamknęłam się. On już chyba od dawna wiedział i możliwe to samo czuł. Boję się reakcji wszystkich na to. Lenny przycisnął mnie do ściany i nie wiem co chciał zrobić, ale całą sytuację przerwał Carter i Ethan, którzy akurat przyszli coś zjeść. Oczywiście byli zdziwieni, ale Lenny już się wynosił, więc dosiadłam się do nich i zjadłam posiłek.
<Ethan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz