Co?! Alois chyba oszalał, ale podszedł do nas...
- Powiedziałaś jej? - Burknął Alois.
- A co to tajemnica? - Oburzyłam się.
- Jak wiesz to pakuj się i wyjeżdżaj! - Zaczął na mnie krzyczeć.
- Alois, a może powiesz mi dlaczego? - Wkurzyłam się.
- Nie ważne...
Byłam tak wściekła, że walnęłam parasolką w twarz Aloisa. Ester pobiegła za mną, ale byłam tak wściekła, że szybko wzięłam walizki i wybiegłam z tego piekła. Z płaczem udałam się pod tą dziwną kafejkę. Siedziałam tam sobie. Zostałam bezdomna. Muszę sobie znaleźć szybko pracę... Zaczął padać deszcz, a ja bez niczego. Nagle obok mnie usiadł Lenny... Jego też ten typek Foster wywalił na bruk. Zdziwił się bardzo, że tu siedzę... Lenny wyciągnął jakiś klucz i otwarł drzwi od kafejki.
- Lenny ukradłeś ten klucz?! - Byłam zdziwiona...
- Nie to moja kafejka. - Uśmiechnął się Face.
W tym samym czasie Ester była trochę zła na Aloisa przez jego zachowanie... Postanowiła się go spytać dlaczego wywalił mnie i Face'a...
<Ester?>
- Powiedziałaś jej? - Burknął Alois.
- A co to tajemnica? - Oburzyłam się.
- Jak wiesz to pakuj się i wyjeżdżaj! - Zaczął na mnie krzyczeć.
- Alois, a może powiesz mi dlaczego? - Wkurzyłam się.
- Nie ważne...
Byłam tak wściekła, że walnęłam parasolką w twarz Aloisa. Ester pobiegła za mną, ale byłam tak wściekła, że szybko wzięłam walizki i wybiegłam z tego piekła. Z płaczem udałam się pod tą dziwną kafejkę. Siedziałam tam sobie. Zostałam bezdomna. Muszę sobie znaleźć szybko pracę... Zaczął padać deszcz, a ja bez niczego. Nagle obok mnie usiadł Lenny... Jego też ten typek Foster wywalił na bruk. Zdziwił się bardzo, że tu siedzę... Lenny wyciągnął jakiś klucz i otwarł drzwi od kafejki.
- Lenny ukradłeś ten klucz?! - Byłam zdziwiona...
- Nie to moja kafejka. - Uśmiechnął się Face.
W tym samym czasie Ester była trochę zła na Aloisa przez jego zachowanie... Postanowiła się go spytać dlaczego wywalił mnie i Face'a...
<Ester?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz