piątek, 6 marca 2015

Ester cd Annie

-Eh... nie wiem. Nie zauważyłam go tu wcześniej. Jesteś zazdrosna? -zapytałam nieco uszczypliwie
-Kto? Ja? -odparła chichocząc
-Nie obrazisz się jak- ściszyłam ton głosu do szeptu - porozmawiam z Fosterem? Muszę go do Ciebie przyzwyczaić -po czym udałam się na stronę
Choć blondyna nie było już w miejscu w którym stał wiedziałam gdzie poszedł.
Znam go na pamięć. Po - nietrudnym- odnalezieniu go:
-Alois, coś nie tak? -zapytałam niepewnie
-Wszystko. -odparł dość humorzasto, co mnie nie zdziwiło
-Przyzwyczaisz się do niej.
-Może, ale do niego nie. To anioł, prędzej go zabiję niż polubię.
Stanęłam na palcach opierając ręcę na jego barkach szepcąc:
-Z pewnością nie przyjmie
<W tym samym czasie u Annie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz