poniedziałek, 2 marca 2015

Annie cd. Ester

Siedziałam sobie w pokoju. Byłam wściekła dalej, ale nie chciałam to pokazywać po sobie. Wbiegła do pokoju Ester, ale wzięła kurtkę i wyszła bez słowa. Nie wiem co to znaczyło, ale musiałam odnieść do biblioteczki w holu kilka książek, które sobie pożyczyłam. Wyszłam i wpadłam na Lenny'ego... Podniósł się i ja też.
- Przepraszam... - Zawstydził się Lenny.
- Nic się nie stało. A gdzie Ester? - W tymczasie doszedł do nas panicz Foster.
- Ester wyszła?! - Zdziwił się Alois i wybiegł na dwór, a ja i Lenny za nim.
Ester siedziała sama. Alois usiadł obok niej i przytulił ją. Podglądaliśmy ich chwilkę z Lennym... Dwójka widocznie poszła sobie na spacer. Głowa mnie rozbolała, więc też wyszłam na dwór. Na szczęście Lenny wrócił do domu. Po drodze przechodziłam obok jakiejś kafejki w Bristolu. Wyglądała ładnie i schludnie i za niedługo miało być otwarcie. Nagle ktoś wyskoczył do mnie.
- Cześć Annie. Co tak podziwiasz? - Zapytała się mnie znużona Ester.
- Tą kafejkę. Ładna w miarę i za niedługo otwarcie...
Ester pożegnała się ze mną i chyba wróciła do domu. Ja zostałam, chociaż był wieczór i byłam spóźniona na kolację. Miałam wszystko gdzieś. Gdyby nie Lenny może byłoby OK. Chyba dostałam SMS'a. Był on od Ester. Kazała mi szybko wrócić do domu, bo coś strasznego się wydarzyło...

<Ester? ( ͡° ͜ʖ ͡°)>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz