Nie wiem kiedy i nie wiem jak ale usnęłam w samochodzie. Gdy się obudziłam leżałam na miejscu paseżerskim na oddzielonym przedziale kolejowym u boku Aloisa:
-Obudziłaś się?
-Gdzie jesteśmy? -szepłam
-Tam gdzie chciałaś, daleko od domu.
Ucichłam... co teraz? Co z Annie?
-Na ile? -zapytałam
-Parę dni, musisz odpocząć. -wydawał się zatroskany
-Z kim tam została?
-O ile się nie mylę to z Carterem, Connorem, Rat... ta ostatnia dała znak, że mają towarzystwo?
-To znaczy? -zapytałam dość ironicznie
-Jakiś dwóch ludzi się przyplątało, bliźniaków.
-To znaczy? -powtórzyłam
On zamiast mi odpowiedzieć przytulił mnie i tym gestem zapewniał, że nie mam się martwić.
<A co Annie robi w tym czasie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz