piątek, 6 marca 2015

Ester cd Annie

-Ten dom to nie burdel! -oburzona warknęłam do Lenny'go
-To nie tak... -odezwał się zmieszany - człowiek ma chyba prawo do okazywania swoich uczuć -szepnął
-Niszcząc w ten sposób człowieka, któremu robił nadzieje? To okrutne. -oparłam się o ścianę
-Ale... A-ale ona mnie nie chciała! -bronił się
-"Lecz jestem nędzarzem, posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp,
więc stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach" -zacytowałam
Annie stała w progu.
<Daj się potem rozpisać Fosterowi>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz