Zauważyłam śpiącą Ester na materacu. Wyglądała bardzo zabawnie. Niestety było jej smutno. Nie wiem czemu, ale nie miałam się jej pytać. Wyszłam z pokoju i szłam holem. Pech chciał, że spotkałam Aloisa. Nie skakał z radości na mój widok.
- Co ty tu o tej porze robisz? - Burknął Foster.
- A co nie mogę? Mam prawo. Ester jakoś nie ma nic przeciwko temu. - Sprzeciwiłam się.
- A idź szatańska dziewczyno. - Wkurzył się i poszedł.
Ja zeszłam na dół. W korytarzu na stole stał zaadresowany list do mnie. Byłam ciekawa i wzięłam go potajemnie. Wróciłam na górę. Otwarłam po cichu list. Zapaliłam świecę i zaczęłam czytać. Oczom nie wierzę. List był od mojego starego przyjaciela. Dziwię się, że napisał, ale jego ostatnie słowa brzmiały tak: ,,Wiem, że popełniłaś miliony błędów, ale twój wyjazd był drogą lepszego życia może." Zadziwiło mnie to troszkę, ale postanowiłam nie odpisywać. Przypadkowo usnęłam, ale Ester się obudziła i zauważyła ten list w mojej ręce i oczywiście w nie odpowiednim momencie wszedł Foster zauważając to samo...
<Ester pisz>
- Co ty tu o tej porze robisz? - Burknął Foster.
- A co nie mogę? Mam prawo. Ester jakoś nie ma nic przeciwko temu. - Sprzeciwiłam się.
- A idź szatańska dziewczyno. - Wkurzył się i poszedł.
Ja zeszłam na dół. W korytarzu na stole stał zaadresowany list do mnie. Byłam ciekawa i wzięłam go potajemnie. Wróciłam na górę. Otwarłam po cichu list. Zapaliłam świecę i zaczęłam czytać. Oczom nie wierzę. List był od mojego starego przyjaciela. Dziwię się, że napisał, ale jego ostatnie słowa brzmiały tak: ,,Wiem, że popełniłaś miliony błędów, ale twój wyjazd był drogą lepszego życia może." Zadziwiło mnie to troszkę, ale postanowiłam nie odpisywać. Przypadkowo usnęłam, ale Ester się obudziła i zauważyła ten list w mojej ręce i oczywiście w nie odpowiednim momencie wszedł Foster zauważając to samo...
<Ester pisz>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz